PositiveMe.pl

Narzędzia łączenia

„Ale o co ci chodzi, przecież to świetne narzędzie”. Od dawna kusi mnie by oddzielić kilka rzeczy. Może udałoby się oddzielić narzędzia od reszty świata? A może byłaby szansa na oddzielenie łączenia od oddzielania? Może jest jakieś narzędzie do łączenia?
Bartosz Płazak
Bartosz Płazak

Czytam fora, słucham oczekiwań grup, czytam analizy potrzeb, odbieram zapotrzebowania zamawiających, słyszę zlecenia poprowadzenia warsztatów. Uczestnicy potrzebują narzędzi. Pokaż im możliwie szybko i dużo. Masz dwa dni. Ma być zmiana.

Dylemat. Co ja mam im pokazać? Czy chodzi o sens czy o program? Wędkę czy o rybę? Jak to oddzielić, a może, jak połączyć?

Prowadziłem kiedyś kluby trenerów przez parę lat, wielokrotnie różne warsztaty promocyjne projektów trenerskich. Co przyciągało uczestników? Narzędzia. Narzędzia to podstawa, to konieczność. Masz narzędzie to wszystko będzie dobrze. Wystarczy. To po prostu działa.

Zdarzało mi się i zdarza czytać w ankiecie po szkoleniu: „nie podobało mi się bo mało narzędzi”, „za dużo”, „pytań kazał mi się zastanawiać”, „nie dostałem technik”, „za dużo ciszy”...

Narzędzia to antidotum na prowadzenie pracy grupy. Kupujesz narzędzie i praca idzie.

Mam dużo wątpliwości co do tych tez. Owszem pracuję wieloma narzędziami. Stosuję je, tworzę, zmieniam ogólnodostępne pochodzące z literatury w bardziej swoje. Jednocześnie kolekcjonuję doświadczenie potwierdzające, że nie są mi niemal wcale potrzebne.

Kiedyś natrafiłem na analizę tego co z naszym umysłem robi oglądanie telewizji, filmu, kina. Pomijając szerszy opis: hipnotyzuje. Tak wychodziło z tej analizy. Od tego momentu wiedziałem już, tak na głowę, dlaczego mam taką rezerwę do używania filmu jako narzędzia. Angażuje zmysły! I owszem. Tak bardzo, że po obejrzeniu filmu nie ma już niemal nikogo na sali. Antyteza: film zastosowany na szkoleniu podnosi jego atrakcyjność, ułatwia przyswajanie treści, wprowadza dynamikę...

Inny przypadek. Eksperymentalne autorskie narzędzie. Sytuacja na sali jest rozwojowa. Biorący udział w zadaniu wchodzą głęboko w przeżywanie siebie samych. Narzędzie zostaje daleko w tyle. Prowadzący nie jest w stanie zauważyć wyjścia uczestników z narzędzia ani wesprzeć ich w przejściu procesu, który uruchomiło jego narzędzie, bo procesu też nie widzi. Czuje, że coś nie idzie i to mocno. Po prostu zamyka proces mówiąc, że nie osiągnęli celu i zasłania się upływem czasu... Większość, oczekująca unikania trudności, oddycha z ulgą, poszkodowani odchodzą zmieszani na miejsce. Brakuje ducha, który by się ujawnił i uwolnił wszystkich od napięcia. Zamknięte.

Co stanowi granicę używania narzędzi? Posiadanie ich w dyspozycji łączyć się może z podniesieniem pewności siebie prowadzącego. Mam coś, co ułatwia uruchomienie pracy, doświadczanie, uczenie się. Mam coś na podstawie czego ludzie będą mogli dużo się dowiedzieć. Mam coś co nada strukturę pracy. Jestem bezpieczny, będzie fajnie. Ja. Czy to zadatek łączenia czy dzielenia?

Inny przykład. Parę lat temu. Grupa osób z jednej branży. W narzędzia wchodzą chętnie. Pracują. Są zaangażowani, można by rzec karni. Bo przecież prowadzący (trener, wódz, tata, szef, lider, dowódca) dał pracę to trzeba. Wydaje się że wszystko gra. Jednak czegoś tu nie ma. Ducha, energii ... Cóż wypadało by uznać, że nie ma grupy... Choć przecież wszystko gra. Przeszliśmy więc szybko do tego co w nich. Do codzienności. Wydawałoby się tego o czym nie chcą mówić. A jednak. To ich zajmowało naprawdę. Szliśmy więc dalej, słuchałem, pytałem, ciekawiłem się, spoglądałem z jednej z drugiej strony, nie dawałem zbyt wiele od siebie, raz czy dwa odwracałem perspektywę patrzenia. Więcej nie było potrzebne. Okazało się, że są o wiele bardziej rozmowni, otwarci niż myślałem, niż zakładał scenariusz i zamontowane w nim narzędzia. Satysfakcja obu stron. Cele 110%. Program ok. Narzędzia 0.  

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Liść na dłoni - CC0

Jak psychoterapeuta z psychoterapeutą. Rozmowy o psychoterapii

Psychologia
czwartek, 25 stycznia 2018, 14:57
Jeżeli tu trafiłeś/aś to być może interesujesz się psychoterapią lub rozwojem, a może szukasz wsparcia i nie wiesz do końca jak się za to zabrać, czy potrzebna Ci w ogóle psychoterapia, czego naprawdę szukasz w gąszczu ofert rozwoju, warsztatów, terapii.
Kiedy trener popełnia błąd? - grupa

Integralne podejście do pracy z grupami

Psychologia
środa, 24 stycznia 2018, 20:11
Spojrzenie na własne życie z perspektywy integralnej i praktykowanie jej stanowi przejaw najpełniejszego podejścia do rozwoju siebie i innych.

Zobacz również

Kiedy trener popełnia błąd?
Psychologia
środa, 24 stycznia 2018, 20:18

Kiedy trener popełnia błąd?

Myśląc o procesie grupowym w wymiarze holistycznym widzimy, że zachowania...